poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Małe, duże pakowanie
Czy wam też tak ciężko przychodzi pakowanie? Ja nigdy nie wiem co mam ze sobą zabrać, zawsze mam wrażenie, że wszystko się przyda. Teraz wyjazd na dwa tygodnie do Chorwacji przypomniał mi jak trudno to wszystko ogarnąć. Żeby tego było mało, wraz z chłopakiem postanowiliśmy, że nie będziemy wykupować dodatkowego bagażu i spakujemy się tylko w podręczny. Pomyślałam, że to bułka z masłem, a jak przyszło co do czego, to ręce mi opadły. Kilka wdechów i zabrałam się do roboty. Na samym początku zebrałam wszystkie rzeczy (które uważałam za niezbędne) na środek pokoju. Wygląda to tak.
Ku mojemu przerażeniu zaczęłam je sortować. Spodenki, koszulki, sukienki, bielizna, dodatki, kosmetyki i oczywiście buty. Jak zwykle okazało się, że jest tego stanowczo za dużo. Lekka panika, co by tu odłożyć, ale przecież wszystko jest potrzebne. Postanowiłam więc, że skomponuję ubiór na prawie każdy dzień.
Udało się z lekkimi problemami, buty i kilka kosmetyków powędrowały do torby chłopaka.
Efekt końcowy wygląda mniej więcej tak.
Czy wy macie ten sam problem? Jak sobie z nim radzicie?
Następna notka bardziej optymistyczna z Chorwacji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



to ja od kilku ładnych lat nie mam już problemów z pakowaniem, bo mam na każdą wyprawę przygotowane żelazne zestawy i spakowanie się w bagaż podręczny nie jest kłopotliwe. ;) ale nadal ze śmiechem wspominam wyjazd na mój pierwszy obóz w podstawówce, gdy uparcie pakowałam do torby szlafrok, bo przecież na pewno się przyda. ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam.
http://poprostumadusia.blogspot.com/
Spędzam na turniejach golfowych w różnych krajach i delegacjach około 18 dni w miesiącu. Zdecydowanie nie mam problemów z pakowaniem. Ba, nawet więcej - opanowałam tą sztukę do perfekcji :)
OdpowiedzUsuńJa też niedawno pakowałam się tylko w podręczny. Pakować się lubię i chyba umiem, ale w tym roku po raz pierwszy miałam konkretne ograniczenia -waga i wymiar. Mimo, że jakoś co roku nigdy nie przekraczałam,podobnych wymiarów, to świadomość, że w tym roku jest sztywny wymiar i ani centymetra więcej trochę mnie przeraziło. Ale poszło szybko i sprawnie :) Najdłużej zeszło mi kombinowanie jak tu kosmetyczkę spakować, żeby zabrać wszystko, ale zmieścić się w ilości i wielkości płynów :) No i pomieścić to w jeden przezroczysty worek/kosmetyczkę. Ale i z tym sobie poradziłam :)
OdpowiedzUsuńŻyczę udanego wypoczynku :) My w tym roku podbijamy Maltę :)
http://geocachingpomojemu.blogspot.com/
Z pewnością będziesz zadowolona z pobytu na Malcie, byłam tam dwa razy z rzędu. Piękne widoki i pogoda jak marzenie. Powodzenia i miłego pobytu,
Usuń