niedziela, 27 lipca 2014

Powrót do domu

Hej Za mną trzy tygodniowy pobyt we Francji. Pogoda nam niestety nie dopisała. Przypominając sobie, myślę, że dni słoneczne mogłabym policzyć na palcach swojej ręki. W tych dniach, w których można było bez przeszkód wyjść na zewnątrz, nie martwiąc się, że zaraz lunie deszcz, zwiedziliśmy naprawdę piękne miejsca. Przesyłam kilka zdjęć, które będą mi się kojarzyły z tym pobytem, i które zasługują na uwagę. Za trzy tygodnie wakacje w Chorwacji mam nadzieje, że tam pogoda dopisze i z pewnością będzie więcej zdjęć i wpisów.
Do następnego!

niedziela, 20 lipca 2014

Outfit of the day

Jako, że dzisiaj pogoda nam nie dopisała i cały dzień (dosłownie cały) leje deszcz, mam dla was kilka zdjęć z dnia poprzedniego, kiedy słońce paliło od rana do wieczora. Wtedy właśnie postanowiliśmy wybrać się na spacer do centrum Lyonu. Wygodna, przewiewna sukienka jest najlepszym wyborem w upalny dzień, a jej kolor wywołuje u mnie pozytywne myśli, nawet teraz kiedy leżę uziemiona w pokoju hotelowym, a z za okna widać tylko krople deszczu. Granatowa kamizelka przełamuje ostry brzoskwiniowy kolor. Do całości dobrałam sandały i torebkę w jasnych odcieniach. Strój ten nie jest z pewnością oszałamiający, ale jest strzałem w dziesiątkę, kiedy mamy przed sobą cały dzień zwiedzania.
dress-bershka, vest-stradivarius, bag-river island, shoes-atmosphere

czwartek, 17 lipca 2014

La vie est belle

Hej, od czasu ostatniej notki działo się wiele, można oszaleć w tej Francji. Tyle miejsc do zwiedzania, a czas leci. W zeszły weekend odwiedziłam Marsylie. Kiedyś miałam szczęście być na lazurowym wybrzeżu, a powrót był dla mnie ożywieniem wspomnień. Te piękne krajobrazy, te plaże, ludzie wypoczywający na leżakach i zapach ulatujący z każdej kawiarni. To wszystko kojarzy mi się z poprzednich odwiedzin i porządnym relaksem. Dobrze czasem odciąć się od wszystkiego, nie zastanawiając się nad tym co będzie jutro. Ta myśl, że życie jest piękne, to ten moment, gdzie warto cieszyć się chwilą. Przenieśmy się w tamten świat.
Do następnego!

wtorek, 8 lipca 2014

Bonjour France!

Siedząc w pracy przed oknem w samo popołudnie, popijając zimny sok, patrząc jak słońce świeci z myślą, że z pewnością na zewnątrz panuje klimat pustynny, nie wiedziałam jaka czeka mnie niespodzianka. Wyjazd do Francji? To nie możliwe…A jednak! Szybkie pakowanie i zniecierpliwienie kiedy już znajdę się na miejscu. Tysiące myśli, gdzie wyjść, co zwiedzić. Teraz, jak już jestem na miejscu ekscytacja powoli się umiarkowała i zaczęliśmy zwiedzanie. Pierwszego dnia nie było sił, żeby obejrzeć wiele miejsc. Przeszliśmy się po ogrodzie botanicznym, a wracając zahaczyliśmy o wyjątkowo klimatyczną restaurację.
Au revoir!